Druga strona medalu - 180 minut bez gola
A nawet więcej - ostatniego gola dla Realu strzelił Baptista w 39. minucie meczu z Atletico - łącznie daje nam to prawie cztery godziny bez bramki
Nie miał zbyt wielu okazji, aby interweniować, ale z drugiej strony, jeśli puściłby strzał Baptisty czy Ronaldo to nikt nie mógłby mieć do niego pretensjiwięc stwierdzenie, że Canizares rozegrał mecz życia po chwili namysłu wprawia mnie w śmiech....Sprawia wrażenie, że Santi musiał cały czas zwijać się jak w ukropie bo Real co rusz bombardował jego bramkę...


