Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post autor: welcome » 12 mar 2006, 11:26

Mecz ogólnie zabawny głownie pod wzgledem sędziowania.
W pierwszej połowie Villa zostaje dośc bezpardonowo zatrzytmany na skrzydle przez Meiję, sedzia jednak nie gwiżdze i puszcza gre, czego nie zauważa Salgado i turlajacą sie piłke w polu karnym podbija i łapie w ręce... co wtedy robi sedzia? Ano dokladnie nie wiadomo, bo nagle podbiega do kleczącego jeszcze Villi i dyktuje ... uwaga! rzut wolny dla Realu...! Angielski komentator nazwał to kpiną.
Druga połowa jest jeszcze lepsza: zaczyna sie od wbiegajacego w pole karne na pełnej szybkosci Morettiego, ktory zostaje brutalnie zaatakowany przez Salgado... rzut karny? alez skąd. Nic nie było. Chwile póżniej Maria Guti popisuje sie tym co umie najlepiej, czyli chamstwem na boisku i swoje mizerne umięjetnosci nadrabia wejsciem ktorym chce złamać nogi chyba Aimarowi. Czerwona kartka? Ależ skąd. Maria jest niewinna. Mecz sie zbliża ku koncowi wiec co robi sedzia? Ano dyktuje oczywiscie rzut karny dla Realu. Rzecz jasna faul był ewidentny, karny bezprzeczny lecz cóż, jest jeszcze bardzo małe ALE. Otoz Ronado aby wyjsc sam na sam podął sobie piłke ręką. No ale sedzia przeciez wszystkiego widziec nie może. Widzi to 90% ludzi przezd TV lecz nie sędzia. Przewaznie jak sedziuje mecze Realu.
Kolejny raz sedziowie pokazali ze pomagaja Barcelonie.
A co do pilkarzy. Najlepsi: w Valenci Canizares i Aimar, w Realu Baptista i chyba Zidane, najsłabsi w Valenci Angulo, dość slaby tez Villa i Baraja, w Realu Raul i Cicinho oraz cała trojka ktora weszła z Cassano i Robinho na czele.

Wróć do „Hiszpania”