I tylko z tego tytułu mam mieć szacunek do niego? Nie, podziwu nie wzbudza u mnie to, że ktoś jest policjantem /strazakiem/skończył prawo albo opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem. Żeby zasłużyć sobie na szacunek/podziw to trzeba coś więcej niż posiadać potomstwo i opieka nad nim (dla mnie to po prostu obowiązek rodzica) czy dane wykształcenie albo zawód.



