Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 12 mar 2006, 12:37

W sumie racja. Wczoraj Raul zagrał wielkie nic. Nie oddał chyba żadnego strzału na bramkę. Zresztą poza karnym i strzałem Baptisty nie było żadnych okazji dla Realu. Szkoda, że Valencia nie lepsza :roll: Gutek się sfrustrował za co mógł spokojnie wylecieć z boiska. Piłkę we własnym polu karnym w ręce złapał bodajże Sergio Ramos :lol2: Fajnie ogólnie. Warto było pójść na ten mecz do pubu. Chociaż się piwa napiłem.

Wróć do „Hiszpania”