W tym układzie Ruscy wygrywają ten konflikt i mają czas żeby szykować się do kolejnego natarcia. Nikt na to teraz się nie zgodzi, dla zachodu najlepszym wyjściem jest przeciągający się konflikt i wykrwawianie się ruskich. Zwłaszcza w obliczu tego jakie dyskusje toczą się w Europie. Kraje bałtyckie praktycznie bez krępacji mówią o zbliżającym się konflikcie. Szwedzi i Holendrzy próbują przemówić do społeczeństwa, że muszą być gotowi na wojnę. W pewnym stopniu jest to pewnie tłumaczenie czemu teraz jest jak jest i wymuszenie akceptacji dalszej pomocy Ukrainie, ale kolorowo to nie wygląda i z pewnością ciekawe czasy jeszcze przed nami, nawet jeśli ryzyko wojny z udziałem NATO jest minimalne, to i tak jest największe od 30 lat.



