Cóż, ciężko znaleźć wyjście z tej sytuacji, które mogłoby jakkolwiek zostawić obie strony usatysfakcjonowane. A żadna ze stron nie ma na tyle przewagi, żeby wymusić warunki - i na taką przewagę się nie zanosi, nawet jak Ukraina wdroży F16.
Ja w dalszym ciągu jestem za tym, żeby ta wojna trwała, Ukraina próbowała odzyskać całość, a Rosja się wykrwawiała, ale prędzej czy później dojdzie do pokoju.
I nie, za te pieniądze Ukraina by nie zbudowała silniejszej od nich armii, ale gdyby Rosja musiała jej oddawać załóżmy 3% PKB co roku przez 15 lat w zamian za Krym, to sami by to odczuli, Ukraina by się mogła odbudować gospodarczo i z pomocą Zachodu wzmocnić militarnie oraz okopać na tyle, że Ruscy by nie byli w stanie ich tknąć przez najbliższe dziesięciolecia.
Przy czym dla pewności podkreślam ponownie, nie jest to scenariusz idealny ani taki, który by mnie cieszył.



