Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4375
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2618
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post autor: Cement » 07 lut 2024, 23:41

Słonie w finale! :brawo:


1/2 finału

Nigeria - RPA 1:1 (Troost-Ekong 67'-karny - Mokoena 90'-karny), karne 4:2
Mecz, który w 1. połowie był dość nudny, a w 2. połowie wydawał się rozstrzygnięty, przyniósł niespodziewane emocje i dramaturgię. W pierwszych 45 minutach obie defensywy były dość szczelne i nie dopuszczały do sytuacji bramkowych, a mecz był rozgrywany w dość wolnym tempie. Początkowo przeważała Nigeria, później częściej atakowali reprezentanci RPA. W 2. połowie Nigeria przycisnęła już mocniej i zepchnęła RPA do obrony, co w końcu przyniosło gola - Osimhen ograł przed polem karnym dwóch rywali, po czym został faulowany w szesnastce, a jedenastkę wykorzystał uderzeniem w środek bramki Troost-Ekong (piłka przeszłą pod nogą Ronwena Williamsa, który był blisko obronienia strzału kapitana Super Orłów). Nigeryjczycy mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku - w 84 min. w sytuacji sam na sam Chukwueze próbował mijać wychodzącego z bramki Williamsa, który wygarnął jednak piłkę spod nóg nigeryjskiego napastnika. Kilka minut później po kontrataku gola zdobył Osimhen, ale interwencja VAR przyniosła niesamowity zwrot akcji - okazało się, że kontra rozpoczęła się po faulu Yusufa w nigeryjskim polu karnym na Tau, wobec czego nie tylko gol został anulowany, ale też arbiter podyktował jedenastkę dla RPA. Mokoena wytrzymał presję i wyrównał. W dogrywce groźny był Osimhen, który główkował niecelnie oraz groźnym uderzeniem z dystansu sprawdził Williamsa. W 2. połowie dogrywki było blisko jedenastki dla Nigerii - Moffi wychodząc na pozycję sam na sam był faulowany tuż przed polem karnym, za co Grant Kekana musiał opuścić boisko. Piłkarze RPA dotrwali do konkursu jedenastek, ale tam pomylili się Mokoena i Makgopa, w efekcie to Nigeria awansowała do finału.

Wybrzeże Kości Słoniowej - DR Kongo 1:0 (Haller 65')
Słonie po przeciętnych pierwszych 45 minutach zagrały naprawdę dobrze w 2. połowie i zasłużenie awansowały do finału. W 1. połowie nieco lepiej zaczęli Kongijczycy, którzy trafili nawet do siatki po rzucie rożnym, ale faulowany był przy tym iworyjski bramkarz Fofana. W 18 min. gospodarze turnieju odpowiedzieli - po wrzutce w pole karne robiący sporo szumu w ofensywie Adingra główkował obok słupka. Słoniom nie kleiła się gra w drugiej linii, dopiero w końcówce tej odsłony meczu zaczęli stwarzać groźne sytuacje bramkowe - po dośrodkowaniu Singo niecenie główkował Haller, a kilka minut później Franck Kessie uderzył sprzed pola karnego w słupek. Po przerwie Słonie były już stroną dominującą i mogły wygrać wyżej. Bramka padła dość szczęśliwie - w 65 min. Max Gradel dośrodkował z prawego skrzydła w pole karne, Haller nieczysto trafił w piłkę, ale odbiła się ona tak wysokim kozłem, że "przeskoczyła" kongijskiego bramkarza (Lionel Mpasi był niepotrzebnie i zbyt daleko wysunięty przed linię bramkową). Chwilę później po rzucie rożnym Haller główkował tuż nad bramką. Wreszcie w 71 min. napastnik Borussii Dortmund miał stuprocentową sytuację po katastrofalnym błędzie kongijskiej obrony, próbował przerzucić piłkę nad Mpasim, ale posłał ją obok bramki. Mimo tych niewykorzystanych sytuacji Iworyjczycy kontrolowali przebieg meczu, skutecznie oddalali grę od własnej bramki - w efekcie reprezentanci DR Kongo po utracie gola nie zagrozili poważniej bramce Fofany.


Weekendowe mecze zapowiadają się ciekawie. Brąz PNA będzie sukcesem zarówno dla RPA, jak i DR Kongo, drużynom tym nie powinno więc zabraknąć motywacji w finale pocieszenia. Lekkiego faworyta upatruję w DR Kongo, które ma więcej jakości, a RPA dwie dogrywki w nogach. W finale powtórka z meczu grupy A - wtedy Nigeria wygrała 1:0, ale nie miała w tamtym spotkaniu wyraźnej przewagi. Liczę na trzeci Puchar Narodów Afryki dla Słoni.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”