Książki - recenzje

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 13 mar 2006, 15:50

"Mroczna Wieza" Stephen King

"Mroczna Wieza" sklada sie z 7 ksiazek pisanych na przestrzeni ponad 30 lat.King napisal pierwszy tom jeszcze w latach 70 a caly cykl zakonczyl w 2004 roku.

Jest to opowiesc o Rolandzie ostatnim rewolwerowcu z Gilead ktory za cel i sens swojego zycia obral sobie dotarcie do tytulowej Mrocznej Wiezy.Mroczna Wieza jest to budowla stojaca w centrum wszechswiata (caly swiat sklada sie z milionow rownoleglych swiatow miedzy ktorymi mozna przechodzic jesli wie sie jak) i podtrzymuje ten wszechswiat bo zasila 6 promieni ktorych istnienie jest gwarancja egzystencji wszystkich swiatow.
Aby w ogole dotrzec do Wiezy Roland wraz z 5 swoich towarzyszy ktorych werbuje w trakcie wedrowki musza powstrzymac Waltera ktory wraz ze swoimi poplecznikami chca zniszczyc Wieze i wszystkie swiaty.

Wspomniane juz 7 tomow opisuje zmudna droge Rolanda do Wiezy.Droge ktora jest znaczona nie tylko krwia wrogow ale rowniez przyjaciol ktorych rewolwerowiec bez wiekszego wahania poswieca jesli dzieki temu wykona kolejny krok przyblizajacy go do celu.

Pierwsza ksiazka z cyklu czyli "Mroczna Wieza - Roland" jest najslabsza i mozna przez nia sie zniechecic do czytania nastepnych.Widac ze pierwszy tom pisal jeszcze nie ten King ktorego znamy.Mimo ze przed wydaniem pierwsza czesc zostala poprawiona aby byla bardziej przystepna to i tak jest najslabsza.Dobrze ze tez nakrotsza.Trzeba przez nia przebrnac bo potem jest juz tylko lepiej.

Caly cykl jak to u Kinga czerpie garsciamy z gatunku fantasy.Drzwi miedzy swiatami magia czy jakies dziwne stworzenia w stylu kolesia ktory zywi sie uczuciami swoich ofiar.King kojarzy sie z horrorem ale tutaj tego za bardzo nie widac.Nie ma sie czego bac.Jest to glownie opowiesc o przyjazni i zlozeniu tej przyjazni na oltarzu Mrocznej Wiezy.Jest to ksiazka o tym ze nie mozna poswiecac wszystkiego i wszystkich w imie wlasnej idei bo potem sie za to placi i trzeba blagac o odkupienie.Jeden z nauczycieli Rolanda powiedzial "Jesli ktos nie wyciaga wnioskow z bledow popelnionych w przeszlosci jest skazany na jej powtarzanie" - mysle ze to jedna z przewodnich mysli tej ksiazki (po przeczytaniu wiem ze tak).

King sam twierdzi ze "Mroczna Wieza" to ukoronowanie jego tworczosc.Nie ma watpliwosci ze napisanie jej zajelo mu ogromna ilosc czasu.Widac tez ze byly to dla niego wazne ksiazki i sie naprawde przykladal.
Co ciekawe w poszegolnych tomach "Mrocznej Wiezy" sa klarowne a czasami zakamuflowane nawiazanie do innych ksiazek Kinga.Jednym z kompanow Rolanda jest ojciec Callahan znany z "Miasteczka Salem" a przeciwnikiem rewolwerowca jest Walter ktory uzywa tez imienia Randall Flagg co jest czytelnym nawiazaniem do "Bastionu".
To laczenie roznych ksiazek Kinga jest z pewnoscia rarytasem dla milosnikow jego tworczosc.

Mnie "Mroczna Wieza" wciagnela bez reszty i z czystym sumieniem ja polecam kazdemu milosnikowi nie tylko Kinga ale dobrej fantastyki czy w ogole literatury.Stawiam ta pozycje na samym szczycie obok "Nedznikow" Wiktora Hugo i moze to dla niektorych zabrzmi jak bluznierstwo ale zdecydowanie przed "Wladca pierscieni"

Gdyby nie slaby pierwszy tom to chyba bylaby ocena 10/10 a tak "tylko" 9.5/10.

Chyle przed Toba czolo sai King i szczerze dziekuje za to ze dane mi bylo wraz z Rolandem i jego towarzyszami podazac do Mrocznej Wiezy.
Dlugich dni i przyjemnych nocy :)

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”