U mnie to cała rewolucja kraftowa się od tego zaczęła, Atak w Łodzi był dostępny w jednej knajpie z kija, a potem to się zaczęło. Pełno browarów, 100 rodzajów IPY, czasem tęsknię za tamtymi czasami
Kasztelan Niepasteryzowany, oczywiście jeszcze zanim browar został wykupiony przez dystrybucję szczyn, to było pyszne piwo. Miało 30-dniowy termin przydatności do spożycia, też nie było łatwo je kupić. Zresztą, praktycznie wszystkie ówczesne browary regionalne (Cieszyn, Leżajsk, Specjal, Namysłów itd.) zostały wykupione i zniszczone przez szczynokoncerny.



