Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14763
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2795
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Ilka » 22 lut 2024, 16:16

Delpiero14 pisze:
22 lut 2024, 15:09
No ja ogólnie myślę że jem stosunkowo dużo marchewek już od dłuższego czas, natomiast nie wiem czy wygląd mojej skóry się jakoś diametralnie za ich sprawą zmienił.
Ja pije codziennie po około 250 ml czyli szklankę. Prawie miesiąc z dwoma dniami przerwy. Z tego co czytałam to niektórzy po dwóch tygodniach efekt widzieli, ale wydaje mi się, że to trochę za krótki czas. Pewnie też od cery zależy. Ja mam jasną więc mogę dłużej czekać, ale żeby też w drugą stronę nie poszło i nie była pomarańczowa ;)
sickstick pisze:
22 lut 2024, 15:19
Marchewka średnio raz w tygodniu w formie zupy krem (z łyżką gęstej śmietany, czipsem z boczku albo ziarnami typu słonecznik), surówki z jabłkiem lub zasmażana. Uwielbiam.
Zupy krem to ja uwielbiam, w sumie ze wszystkiego. Marchewkę w surowce też, ale nigdy nie lubiłam takiej do pochrupania. Znaczy chrupać mi się nigdy nie chciało, wolę właśnie w formie soku.
sickstick pisze: Natomiast do soków z marchwi mam permanentny wstręt. Jak byłem dzieckiem i tata zachorował na raka to mama wdrożyła zdrowe menu, więc codziennie soki z marchwi z sokowirówki oraz na obiad warzywna na parze. Mimo że minęło już prawie 18 lat, to jak widzę wycisnany sok z marchwi albo warzywa na parze to mi centralnie blokuje przełyk.
Uuu to nie dziwię się trauma z dzieciństwa :( ...
Ale chociaż zdrowo się odżywiałes jako dziecko :)

Wróć do „Hyde Park”