Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 14 mar 2006, 23:38

Ja doskonale wiem, że Real tak grać nie będzie bo to jednak jest trudne do zrealizowania, aby przyszedł nowy trener i przepędził kryzys realizując nową koncepcję gry, która straszliwie kłóci się z tą, którą prezentował klub przez tyle lat istnienia. To raczej mało realna wizja. Staram się także nie przeginać w żadną stronę. Nie piszę tutaj o jakiejś tragicznie brzydkiej grze czy też wręcz przeciwnie - kosmicznie efektownej. Wystarczy ładna piłka coby kibice nie nudzili się oglądając mecz. W La Liga jednak więcej jest sympatyków ładnej gry niż taktyki i walki o ziemniaki ( :lol: :wink: ). Capello nie postawiłby zasieków w Madrycie. To nie tak. Nie wierzę jednak, że budowałby klub z myślą o czarowaniu kibiców bajecznym stylem. Może przy okazji. Przede wszystkim jednak wynik. Może i to by się Realowi przydało. Z tym Ancelottim to żartowałem bo jego porównanie do Capello ma się tak samo jak Riquelme do Ronaldinho. Co do Juve to utrzymuje swoje zdanie, że Juve w formie gra tak sobie (przypominam, że chodzi tylko o sam styl). Stać ich na więcej chyba. Efektowne zwycięstwa nad kelnerami mnie nie przekonują. Juve z reguły nie gra pięknie. Wyjątki się zdarzają oczywiście, ale to mało jak dla mnie.

A jak nie lubisz Ryja to i ja Ciebie nie lubię :lol2:

Wróć do „Hiszpania”