Pomieszales nieco, bo ja nie napisalem, ze Ci nie wierze. Owszem, wierze Ci, ze takie cos zostalo napisane, tylko chcialem sie dowiedziec gdzie to bylo. Bo jak w Marce albo Asie to wiarygodnosc watpliwa. Real to naprawde nie jest klub oszolomow, a mowienie - "wymienimy Ronaldo na Henry'ego" jest smieszne i swiadczyloby o zupelnej nieznajomosci realiow albo futbolu. Przyczepilem sie, bo widze, ze coraz wiekszym powodzeniem cieszy sie wersja, ze w Realu wszyscy sa jakby z innej planety - pilkarze bez szacunku dla innych, trener wygaduje glupoty, jeszcze na dodatek wlodarze mowia nie wiadomo o czym... Wiem, ze wizje welcome'a i jemu podobnych sa chwytliwe, ale Roncero bierze kase za wymyslanie bajek, wiec niech wymysla. Tylko po co od razu dawac temu wiare i tworzyc obraz calego klubu?fieldy pisze:Rozumeim, ze mi nie wierzysz, iż taka wiadomość wyszła ze sztabu realu - masz prawo, bo nie podam ci tego newsa, z powodów o których napisałem wyżej. Ale tez nie odwracaj koto ogonem i nie sugeruj, ze [np. ja] uważam Ronaldo za słabego piłkarza
To nie bylo tylko do Ciebie, ale generalnie odnosilo sie do ostatnich trendow na pilka.pl.fieldy pisze:nie na miejscu jest pisanie, ze robie z niego Rasiaka
Henry'ego uwazam za najlepszego napastnika swiata i mowie o tym otwarcie juz nie pierwszy raz. W chwili obecnej Ronaldo co najwyzej moze mu kanapki zrobic, ale jezeli sa w optymalnej formie obaj sa niezwykle grozni. Gruby ma tego pecha ze trapia go kontuzje co nie pozwala mu dojsc do optymalnej dyzpozycji. Poza tym chyba od jakiegos czasu w Realu nie czuje sie najlepiej. To wszystko wplywa na gre. Czy nalezy sie smiac? No nie wiem. Zalatuje to troche syndromem 12latka - dzisiaj sie smieje bo jest w slabej formie jutro bede go wielbil jak strzeli piekna bramke. Sa pilkarze, ktorzy tyle osiagneli i tyle zrobili dla pilki, ze pewien szacunek im sie nalezy. No ale moze jak zwykle przesadzam



