Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 mar 2006, 23:44

fieldy pisze:Rozumeim, ze mi nie wierzysz, iż taka wiadomość wyszła ze sztabu realu - masz prawo, bo nie podam ci tego newsa, z powodów o których napisałem wyżej. Ale tez nie odwracaj koto ogonem i nie sugeruj, ze [np. ja] uważam Ronaldo za słabego piłkarza
Pomieszales nieco, bo ja nie napisalem, ze Ci nie wierze. Owszem, wierze Ci, ze takie cos zostalo napisane, tylko chcialem sie dowiedziec gdzie to bylo. Bo jak w Marce albo Asie to wiarygodnosc watpliwa. Real to naprawde nie jest klub oszolomow, a mowienie - "wymienimy Ronaldo na Henry'ego" jest smieszne i swiadczyloby o zupelnej nieznajomosci realiow albo futbolu. Przyczepilem sie, bo widze, ze coraz wiekszym powodzeniem cieszy sie wersja, ze w Realu wszyscy sa jakby z innej planety - pilkarze bez szacunku dla innych, trener wygaduje glupoty, jeszcze na dodatek wlodarze mowia nie wiadomo o czym... Wiem, ze wizje welcome'a i jemu podobnych sa chwytliwe, ale Roncero bierze kase za wymyslanie bajek, wiec niech wymysla. Tylko po co od razu dawac temu wiare i tworzyc obraz calego klubu? :roll:
fieldy pisze:nie na miejscu jest pisanie, ze robie z niego Rasiaka
To nie bylo tylko do Ciebie, ale generalnie odnosilo sie do ostatnich trendow na pilka.pl.

Henry'ego uwazam za najlepszego napastnika swiata i mowie o tym otwarcie juz nie pierwszy raz. W chwili obecnej Ronaldo co najwyzej moze mu kanapki zrobic, ale jezeli sa w optymalnej formie obaj sa niezwykle grozni. Gruby ma tego pecha ze trapia go kontuzje co nie pozwala mu dojsc do optymalnej dyzpozycji. Poza tym chyba od jakiegos czasu w Realu nie czuje sie najlepiej. To wszystko wplywa na gre. Czy nalezy sie smiac? No nie wiem. Zalatuje to troche syndromem 12latka - dzisiaj sie smieje bo jest w slabej formie jutro bede go wielbil jak strzeli piekna bramke. Sa pilkarze, ktorzy tyle osiagneli i tyle zrobili dla pilki, ze pewien szacunek im sie nalezy. No ale moze jak zwykle przesadzam ;)

Wróć do „Anglia”