Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 mar 2006, 23:55

Niggaz pisze:Nie wierzę jednak, że budowałby klub z myślą o czarowaniu kibiców bajecznym stylem. Może przy okazji. Przede wszystkim jednak wynik.
No dobra, a teraz powiedz sam - Ryj przychodzil do Barcy i mysla, zeby kogos oczarowac? Po latach bez sukcesow i grze nawet gorszej niz Real obecnie? Nie. Myslal o wynikach. Piekna gra przyszla sama, razem z wykonawcami. Poprawa stylu jest konieczna do osiagania wynikow, ale poza Harlem Globtrotters chyba nikt nie stawia go na pierwszym miejcu. Bo co z tego, ze gra sie kosmicznie pieknie, skoro sie przegrywa? Po pewnym czasie to sie staje irytuajce.
Niggaz pisze:Efektowne zwycięstwa nad kelnerami mnie nie przekonują. Juve z reguły nie gra pięknie. Wyjątki się zdarzają oczywiście, ale to mało jak dla mnie.
Kurde, bo przyszlo mi bronic Juve co jest zdeka dziwne, no ale... :lol: Zaloamy nawet hipotetycznie, ze Juve gra brzydko, w porywach do "tak sobie". Owszem, w La Liga taka gra bylaby pewnie zbrodnia na ludzkosci, ale sam przyznaj kto po latach pamieta styl? Kto za 5 lat bedzie pamietal, ze w zeszlym sezonie zagraliscie z Chelsea ladniej, skoro przegraliscie? Nikt. Efektowna gra jest oczywiscie wazna, a nawet bardzo wazna, szczegolnie w Hiszpanii i w Realu, ale nie przesadzajmy. Z drugiej strony nie popadajmy w skrajnosci, bo Real nigdy nie bedzie gral catenaccio. I to jest fakt niezaprzeczalny. O ktorym zreszta sam wspomniales.

Wróć do „Hiszpania”