Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 mar 2006, 0:23

Niggaz pisze:Jeżeli drużyna od zawsze stara się grać pięknie to uwierz mi, że każdy ma tego świadomość. Barca zawsze starała się grać pięknie. Nie zawsze było dobrze, ale nigdy nie grała brzydko. Dlatego to się pamięta. Nie pojedyncze mecze, ale ogół. Ogół buduje się przez lata. Każdy kibic będzie pamiętał, że z Chelsea zagraliśmy pięknie bo zawsze tak gramy a przynajmniej staramy się bez względu na to czy jest to potrzebne czy nie.
No tak, ale popatrz sam. O Realu tez wszyscy wiedza, ze zawsze gral pieknie i zawsze bedzie gral. To jest czesc tego klubu. Ale co znaczy jeden-dwa sezony na przestrzeni 100 lat historii? Nic. Patrzac na dzisiejsza gre Realu malo kto pamieta, ze ci sami zawodnicy doslownie kilka lat temu zachwycali swiat. Tak samo jak nie powie, ze Barca tulala sie w srodku tabeli. Jeden trener nie potrafi zmienic stylu jaki posiada klub przez lata. Mowisz, ze wszyscy beda pamietac ze zagraliscie ladniej, bo zawsze gracie ladnie. Stworzyles w ten sposob domniemanie "ladnosci gry" - to co nie jest udowodnione ze bylo brzydkie, przyjmuje sie za ladne. Idac tym tropem myslenia, za 50 lat ktos popatrzy na wynik meczu Real - Santander czy Real - Getafe i powie: "No tak. Na pewno zagrali ladniej, ale bramkarz przeciwnikow mial dzien konia". A jak bylo sam wiesz.
Niggaz pisze:Rijkaard przychodził do Barcy zrobić porządek i odwrócić złą kartę, ale od początku swojej kariery w Katalonii budował drużynę pod jedną taktykę. Wpajał jedną filizofię i budował specyficzną atmosferę. Doszli nowi zawodnicy, ale nie po to, aby coś zmienić tylko stać się częścią tego co postanowił stworzyć. Mówi się, że dobry zespół powinno się budować od defensywy. Ryjek jakoś tego nie robił. Zainwestował raczej w zawodników, którzy pozwolą na kreowanie gry i dadzą możliwość gry w naprawdę dobrym stylu. Taktyka i zawodnicy pozwolili także na osiąganie dobrych wyników.
No ok, zgadzam sie. Ale nie powiesz, ze przyszedl i wymyslil sobie, ze beda grac tak jak teraz. Nie powiesz, ze w momencie dobrych wynikow ale gry nie tak efektownej jak dzis bylby niezadowolony. Nie. Bo on tak jak kazdy trener chcial osiagac wyniki. Jego szczescie, ze razem z nimi przyszedl styl.

Wróć do „Hiszpania”