Może i uderzyłem w ten sam deseń co Wy tutaj pisaliście, tego nie neguje. Tylko moim zamiarem nie było wbijanie żadnej szpileczki, zwyczajnie skomentowałem jak ten mecz wyglądał. A to że odebraliscie to jak próbę wbicia szpileczki co sam przyznałeś to już nie mój problem. Wyszło szydło z worka. Pozdro Pioterpiotrcies pisze: ↑03 mar 2024, 19:23No właśnie w tym problem, że nie zabolało. Tobie się wydaje, że wbiłeś jakąś szpilkę, a napisałeś to, co tu każdy pisze od dawna. Tak, jesteśmy gowniani i gramy jak zespół bijący się o utrzymanie. Inna sprawa, że City dziś miało taki plan na mecz, że mogli się na nas połamać, za dużo prób wejścia do bramki, a to zupełnie nie działało.



