Wiadomo, to troche podsmiechujki. Podobnie na Wegrzech zrobia wielkie oczy jak poprosisz o placka po wegiersku.
Jakis czas temu tez czytalem o tradycji karpia na polskim stole wigilijnym. To tez tradycja stworzona w glebokim PRLu, troche na potrzeby propagandy, aby stworzyc wrazenie bogactwa i dobrobytu (Karp na kazdym stole wigilijnym) i tak to zyje do dzis, choc ryba sama w sobie do najlepszych nie nalezy imo. U mnie od jakiegos czasu juz na szczescie sie nie pojawia, bo i tak nie tykal.



