Baptista przechodząc do Realu miał być kim? Pomocnikiem, napastnikiem? Kolejny transfer kompletnie nieprzemyślany. 20 baniek poszło w las jak Jola na autostradę.
Realowi nie tylko potrzebny jest pomocnik. Madryt potrzebuje napastnika, potrzebuje obrońców i pomocników. Jednym słowem kilku zawodników, którzy wskrzeszą trupa Santiago Bernabeu. Ślinka cieknie tworząc kałuże kiedy Fernando Martina powiedział, że Galacticos odejdą. Ciekawe tylko gdzie? Po Mistrzostwach być może ich wartość wzrośnie, ale i może spaść. Taka huśtawka pieniężna a umiejętności jak Baptista - piach .
Zanosi się na bardzo burzliwą wiosnę na Bernabeu. Florentino Perez zostawił pełną sakiewkę na transfery. Pierwszym celem działaczy ma być Cesc Fabregas. Nowa twarz, młoda krew, być może trafnie.
Największym kłopotem może byc Ronaldo. Jest jednym z najlepiej zarabiających zawodników i być może nie będzie chciał odejść. Wiadomo, nie każdy może zaoferować GRUBASOWI takiej gaży jak Perez. Ciekawe co z Beckhamem. Moim zdaniem jest on jedynym pilkarzem, który nie gra jakby mu gwożdzia ktoś w cztery litery wsadził . Reszta na mydło do Bakutilu .
Dlaczego nie wprowadzać powoli Roberto Soldado, Juanfrana, Adriana Martina, Borje. Dlaczego Portillo bładzi po bezdrożach beznadziejnej Belgii ? A Valdo ?



