Co do charyzmy De Zerbiego, to nie wiem, jak to wyjaśnić w słowach, tak samo nie wiem, jak wyjaśnić w słowach charyzmę Kloppa, ale myślę, że to się czuje.
Na pewno March się u niego rozwinął, van Hecke rośnie z każdym miesiącem, ponad to uczynił Mitomę zawodnikiem z pierwszej jedenastki, wprowadził z dobrym skutkiem kilku młodych piłkarzy.
Multum kontuzji oraz gra w Europie to tylko część problemów Brighton, kolejny to brak wartościowego zastępstwa dla Caicedo i Mac Allistera, przez co duet pomocników tworzą Gilmour i Gross, którzy są w tym klubie od jakiegoś czasu, jakościowo półka niżej od duetu, którego już nie ma w Brighton. Biorąc to pod uwagę i tak robi wyniki ponad stan.
Na dodatek De Zerbi cztery razy grał z Liverpoolem - dwa razy wygrał, dwa razy zremisował.
Jeśli chodzi o posiadanie piłki, tylko Manchester City ma wyższe od nich.



