Dzisiaj pojawil sie news ze FIFA zaostrza walke z rasizmem grozac odebraniem punktow czy degradacja.Niezly sposob.FIFA w zasadzie zrzuca z siebie odpowiedzialnosc na kluby.To kluby maja jakimis niesprecyzowanymi sposobami tepic rasizm bo jak nie to kara.Kara uderzajaca w klub i normalnych kibicow bo rasisci w wiekszosc moim zdaniem maja w dupie to ze "ich druzyna" zaplaci kare finansowa albo straci pare punktow.Przychodza na stadion daja upust swojej frustracji bezpiecznie wtopieni miedzy innych kibicow.
We Wloszech problem jest moze nawet powazniejszy niz w Hiszpanii.Glosna sprawa Zoro ktory sie rozplakal i chcial opuscic boisku (co smieszne kibice Interu staraja sie zbagatelizowac sprawa a nawet zaprzeczac ze taka sytuacja miala miejsce).Czesto rasistowskie zachowanie mozna zaobserwowac u fanow zasiadajacych na Olimpico i sa to kibice obydwu rzymskich zespolow z naciskiem na Lazio.
Ale dla chcacego nic trudnego co udowodnila Margaret Tacher eliminujac zachowania chuliganskie na Wyspach.Zagrozila odwolaniem rozgrywek a potem wprowadzila bardzo ostre kary dla kibicow wszczynajacych burdy.Dozywotnie albo wieloletnie zakazy wstepu na stadiony kary wiezienia i grzywny.
FIFA z tego co zauwazylem boi sie prosic wladze panstwowe o pomoc.Nie chca zeby rzad rozpanoszyl sie w ich ogrodku a jesli sa takie symptomy to groza wycofaniem zespolow z danego kraju z rozgrywek pucharowych (jak to mialo miejsce w Polsce kiedy politycy zaczeli sie mieszac w sprawe ustawiania spotkan pilkarskich).Ale musza podjac wspolprace z organami panstwowymi bo grozenie degradacja malo tutaj pomoze.Trzeba zaostrzyc prawo.Trzeba walczyc nie tylko z rasizmem ale rowniez z homofobia.Trzeba wychowywac spoleczenstwo ale FIFA i rzad nie sa tego w stanie zrobic.Dobrze to bylo ujete w "Przedwiosniu" - praca u podstaw


