Grupa A: Katar robi swoje i prowadzi z kompletem punktów. Średnia 4 bramek na mecz, chociaż tutaj statystyki podnosi ósemka wrzucona Afgańcom. Wczoraj wyjazdowe zwycięstwo z Kuwejtem, chociaż to nie był spacer, a wszystko co najlepsze działo się w ostatnim kwadransie. Indie przegrały u siebie z Afganistanem 1:2 i walka o drugie miejsce będzie wyrównana.
Grupa B: Japończycy nie grali, w związku z tym Syryjczycy zbliżyli się do Samurajów po demolce na słabiutkiej Birmie. W pierwszym meczu padł remis, jest czego żałować.
Grupa C: Korea Południowa solidnie zrewanżowała się Tajlandii za ostatni remis i prowadzi w tabeli z 3 punktami przewagi nad Chinami. Ci również zrewanżowali się Singapurowi za podział punktów. Mogą sobie pluć w brodę, bo Singapur zdobył tylko jeden punkt, właśnie w tym spotkaniu.
Grupa D: Wyrównana. Może poziom sportowy nie jest zbyt wysoki, jednak emocje są
Grupa E: Tu wszystko planowo. Najmocniejsi Iran i Uzbekistan na czele, a w bezpośrednim starciu remis. Punktem podzieliły się też najsłabsze ekipy z Turkmenistanu i Hong Kongu. Wczoraj faworyci wygrali, chociaż Iran w Turkmenistanie tylko 1:0.
Grupa F: Irak robi swoje, wczoraj 5:0 na wyjeździe z Filipinami. Komplet punktów i pewne prowadzenie w grupie. Indonezja ograła Wietnam i zajmuje drugie miejsce.
Grupa G: Arabia Saudyjska potknęła się z Tadżykami, co wykorzystała Jordania lejąc 7:0 Pakistan. Ci ostatni są dostarczycielem punktów, -19 w bramkach mówi samo za siebie.
Grupa H: ZEA i Bahrajn na czele, wczoraj pewnie zwycięstwa. Trzeci Jemen może wygrać jedynie z Nepalem po raz drugi.
Grupa I: Australia idzie po swoje. Komplet zwycięstw i bez straconej bramki. Wczoraj łatwe 5:0 w Libanie, szybkie otwarcie w pierwszych 120 sekundach, a po zmianie stron dorzucanie kolejnych trafień. Druga Palestyna męczyła się w Bangladeszu, w doliczonym czasie gry musieli sobie radzić w osłabieniu, ale udało się strzelić na 1:0.
Raczej bez wielkich emocji



