Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 31 mar 2024, 22:40

Ten mecz to była dosłownie powtórka z meczu w FA z United, a różnicą jest jedynie rezultat. Znowu słaby początek i bramka w plecy, potem odrobienie i wyjście na prowadzenie. Szansa Lallany to była szansa Antonyego. My się ciągle dostosowujemy do rywala i nie potrafimy go szybko pokonać i dograć meczu do końca. Brighton już tyle razy w tym sezonie zostało łatwo klepnięte, a my swoje. Klopp znowu był wyraźnie zdenerwowany na to jak zarządzaliśmy tym spotkaniem przy jednobramkowym prowadzeniu, ale nikt zdawał się na to nie reagować. Niechlujstwo przy bramce Brighton, przy kontrach wszyscy idą do przodu, ale nikt nie wraca, ciągłe pchanie się przed siebie zamiast granie na czasie przez np. pójście do narożnika. Milner siedział i płakał. No ale to już chyba ficzer tej drużyny, a nie błąd w systemie. Można się już teraz pośmiać, ale granica jest naprawdę cienka. Gomez zamiast pograć na czas w 93 minucie to robi jakąś bezsensowną wrzutkę w pole karne. Po co? Nie wiem.

Pomarudziłem, ale ostatecznie trzeba się cieszyć, bo mamy pierwsze zwycięstwo z Brighton u siebie od 2019 r. (!) i dzięki wynikowi w drugim dzisiejszym miejscu mamy powrót na 1 miejsce. Myślałem, że Jones może będzie na dziś gotowy (na pewno przydałby się na końcówkę) ale wg JK na czwartek będzie już gotowy. Liczę na Jotę na United i przede wszystkim na to, że nikt nowy nie padnie. MacAlister od połączenia go z Endo gra naprawdę świetnie. Szoboszlai obniżył loty, ale wciąż jest przydatny. Mam trochę wrażenie, że on przez to ile biegania wykonuje, ma później trochę ciężej z wpłynięciem na mecz z przodu. Też dziś ciekawy przypadek naszej prawej strony. Jak jest Trent, to z reguły idzie to na Trenta, a to IMO po prostu systemowy problem, najczęściej przykrywany obecnością Konate. Quansah radzi sobie dobrze jak na jego doświadczenie, ale Konate w pojedynkę potrafi o wiele więcej przestrzeni pokryć i przy zestawieniu na prawej stronie wygląda to trochę inaczej. A czemu dziś nie grał? Mam nadzieję, że po prostu decyzja w kontekście rotowania w tym tygodniu, bo jak mógł zagrać 90 minut na kadrze, a dziś już nie, to trochę słabo.

No i na koniec obowiązkowo, fatalny mecz Coote i z tym zgodzą się obie strony. Nie wiem co jest faulem, nie wiem co jest kartką, a jeszcze w pewnym momencie przeszkadzały mu piłki za bramką. No ale byłbym zdziwiony jakby byłoby inaczej lol.

Spoiler:
No ale nam się tak średnio udały te duże mecze w tym sezonie, więc tylko z małym uśmieszkiem hehe.

Wróć do „Anglia”