Kloppek namawia(wymaga) piłkarzy do prasowania jak jebnieci a potem pikachu face jak łapią kontuzje
Coś za coś.
To też trochę efekt tego że Kelleher dowozi i człowiek tak bardzo nie tęskni za numerem 1 (na świecie). Ale też, o czym się nigdy nie dowiemy, pewnie niektóre z goli Allison by wyjal jakaś nadludzką typowa dla siebie obrona. Ale ogólnie nie ma co narzekać chyba, co?



