Oczywiście, to miałem też trochę na myśli. Coś by pewnie dodatkowo wyjął, ale dużo by to zapewne nie zmieniło. Widać Kelleher potrzebował trochę pograć i pyk. Bo te pojedyncze mecze w 1 połowie sezonu były straszne często, a teraz stary-nowy człowiek (no bo już w 21/22 dobrze zdarzało mu się prezentować).
Prince of Cork czy jakoś tak hehe.



