Ten Osula generalnie irytujący gość. Nie kojarzę go, ale wczoraj w 2-3 sytuacjach był wkurwiający.
Robertson wyprzedził Trenta w asystach. Tak jak po każdym strzale Gomeza komentatorzy przypomną, że nie strzelił jeszcze nigdy bramki, tak po każdym dobrym występie Szkota można przypominać kwotę za jaką przyszedł na Anfield.
Wczoraj posiadanie piłki 83,1%, podobno najwyższy wynik odkąd zaczęto to rejestrować w Premier League.



