Brytyjskie media informują, że Diaz wpadł w oko Barcelonie i PSG. Gdyby pojawiła się na stole zadowalająca oferta to czemu nie. Mówi się o 75 milionach. Nie wiadomo ile w tym prawdy i od tego trzeba zacząć, ale ojciec Kolumbijczyka wiele razy wspominał o Barcelonie i o tym, że to marzenie syna (jak większości południowców). Tak patrzę na transfery Katalończyków i jednego zawodnika za 50-60 mln zawsze ściągają, chociaż pewnie łatwiej poszedłby ewentualny interes z Paryżanami. Ci nawet za takiego kasztana jak Kolo Muani wydali kupę siana, ten Ramos też nie był tani, a liczb jakichś nie wykręca. No ale nie oglądam PSG, więc nie wiem jak wygląda na boisku poza liczbami.
Ciekawe czy będziemy świadkami letniej przebudowy linii ataku na Anfield. Jeśli Salah ma odejść za pieniądze to ostatnia okazja, bo przedłużenie umowy i transfer za ładny hajs w przyszłym roku to zbyt piękne rozwiązanie, by się spełniło. Diaz jest jednowymiarowy, Gakpo przeważnie nieobecny na boisku, Jota ciągle kontuzjowany, Darwin robi progres, ale mam nadzieję, że zrobi krok do przodu i ustabilizuje formę. Niby czwórka Salah-Nunez-Jota-Diaz strzeliła łącznie 45 bramek/ponad 60% ligowych trafień The Reds, ale jest tu trochę do poprawy. Przede wszystkim często brakuje zimnej krwi pod bramką przeciwnika.



