Trochę nie rozumiem tego konceptu. Tzn to że Klopp odchodzi to miał być tylko dodatkowy boost dla pilkarzy nic więcej. Argumentem za 4 trofeami była przede wszystkim pozycja w lidze w jakiej znaleźliśmy się w ostatniej tercji sezonu, relatywnie łatwa (wydawało się lol) Liga Europy i może jakaś pamięć historyczna za pierwszym wyścigiem po quadruple dwa sezony temu, gdy wyjebaliśmy się dopiero na ostatnim zakręcie.
Generalnie nigdy nie byliśmy faworytem do tytułu. Nawet jak, jeszcze nie dawno byliśmy na pierwszym miejscu w lidze. Biorąc pod uwagę jakość kadr i przede wszystkim to jak gra układa się nam a Arsenalowi czy City to byliśmy raczej underdogiem w tym wyścigu.



