Książka bardzo mi sie spodobała. Śmiem mniemać, że oparta jest na faktach.Na urwistym skalnym zboczu wyspy zagubionej na Pacyfikum Japończycy umieścili 5 jeńców amerykańskich. Japończycy co jakiś czas spuszczają w reklamówce jedzenie, w miarę upływu czasu, dostawy żywności są coraz rzadsze. Jak przeżyć w takich warunkach, jak zachować zdrowe zmysły w całkowitej izolacji i w narzuconym towarzystwie? Ich przywódca: Dear Leader narzuca im twardą dyscypline, której nikt pod żadnym pozorem nie może złamać. Po jakimś czasie do piątki dochodzi szósta osoba. Ty mrazem cywil - niewidomy cywil. Mówi on, że wojna dawno już się skończyła. Nikt nie chce mu wierzyć, nie mogą tego zrobić. Straciliby resztki nadziei na szczęśliwy koniec. Dear Leader umiera na malarię, cywil skacze w morze, Al po jakimś czasie również. Zostaje Hopie i Melody-Jo... Czy przeżyli? Nikt nigdy się o tym nie dowie. Butelkę z notatkami Hopiego znalazł japoński rybak 22 września 1982 roku, odnalezienie wyspy okazało się niemożliwe.
Książka wciąga i dość szybko się ją czyta. Takiego końca sięnie psodziewałem. Myślałem, że będzie kolejny happy-end, a tu taka 'miła' niespodzianka
ocena 9/10


