Z ciekawości, pamięta ktoś albo kojarzy takiego piłkarza jak Rainer Ohlhauser? Mam wrażenie że bardzo niewielu wie w ogóle o jego istnieniu a gość do czasów przyjścia Lewego był po Mullerze najlepszym strzelcem w historii Bayernu.
215 ligowych goli w 286 meczach.
Trafił na wyjątkowo mało płodny okres w dziejach Die Roten bo grał tam w latach 61-69 i tylko raz wygrał ligę i raz PZP.
Kolejna wielka zapomniana postać. Taki niesamowity strzelec a przez brak sukcesów skończył jako jeden z wielu.



