terry strzelil swojaka, ok. porownaj sobie te dwa swojaki... tyle. motta nie jest masakrycznie cienki, jak maxi lopez, ale za dobry to on tez nie jest. i nie zgodze sie, ze jak gra, to prezentuje sie dobrze, albo przecietnie. prezentuje sie slabo, duzo gorzej od np. edmilsona. poza tym jest krysztalowy.
to jak nie jest ci potrzebne do zycia, to postaraj sie nie traktowac wszystkich z gory, mimo, ze nie wiesz z kim rozmawiasz? zjadles wszystkie rozumy? watpie. dam sobie lape uciac, ze lekko obejrzalem 2 razy wiecej meczy od ciebie, a jezeli chodzi o mecze barcy to dam nawet 3 razy wiecej. i o swoja reke sie zupelnie nie boje.
starszy nie znaczy madrzejszy, ok. czy ja gdzies napisalem, ze mam 30 lat? nie, i nie mam tylu. nie chodzi o wiek, tylko o wiedze, doswiadczenie i inteligencje. a twoja odpowiedz na mojego posta byla zalosna... zupelnie jakbys sobie pomyslal "jakis leszcz, ktorego wczesniej na forum nie widzialem, ma czelnosc wypowiadac sie o barcy." pfffffff
niggaz fajnie reaguje... zakochales sie czy co? napisz mu na priv, moze udzieli ci audiencji.
tomachos vel tomachos, cfakuj sobie gdzie chcesz. robisz z siebie debila na kazdym kroku i tu tez musisz pokazac swoja glupote. dalsza czesc twojej wypowiedzi na moj temat po prostu pomine, bo z gownem bawic sie nie bede.
poza tym, co ty wiesz o barcelonie, zeby gadac, ze lamps nie pasuje? to tak jak ja bym gadal o arsenalu, rzucajac stereotypami. sranie w banie... nie wiesz nie pisz... a ze malo, moze nawet nic, nie wiesz, to nic tez nie pisz. wiem, ze moja rade masz gdzies, bo lubisz roboic z siebie glaba na kazdym kroku, ale ok, twoja sprawa. anglik w hiszpani, masakra po prostu. bylby do dupy i okazalby sie najgorszym transferem od czasow becksa. puknij sie w glowke.
podobno mam w dupie, ale od czasu do czasu cos nastukam. jak nie mam aktualnie nic lepszego do zrobienia.
prochy? watpie, zeby te spotkania jakos sie odbywaly na zywo, to raz, a dwa, nie musze chodzic an takie spotkania, zeby miec prochy. poza tym do czego bijesz? tak tylko chciales sobie posta nabic? czy nie masz co robic w swoim zyciu? a gadanie prochy be, prochy be, to gadanie ludzi, ktorzy nie maja o tym pojecia.
mysle, ze avatarek nie gra roli. grunt to dobry podliz w stylu "jak niggaz to zobaczy to cos tam".
co do lamparda, to ze przyjdzie jest niemal niemozliwe. takze nie bardzo jest o czym gadac. mimo to uwazam, ze by sie przydal i wcale nie jest mniej potrzebny od henryego. czy lamps jest potrzebny? moze i nie, bo na razie wszystko gra. henry tez na dobra sprawe nie jest potrzebny, bo bramek chukamy duzo. nie chodzi o to czy sa braki, bo brakow raczej nie ma. tylko o to, ze da sie cos jeszcze wzmocnic. a lampard i tak samo henry wzmocniliby pierwzy sklad, mimo ze jest ok. zawsze moze byc lepiej, a lepsze wcale nie jest wrogiem dobrego



