To czy potencjał kadrowy jest to się dopiero okaże jak następca Kloppka nie będzie miał tego genu robienia z przeciętnych zawodników panów piłkarzy.
Nazwiska przewijające się w mediach są fajne. Dwa lata temu pewnie zabijali byśmy się z United o tego Haga, a dzisiaj jakby go Manchesterek zwolnił, a Edwards zatrudnił, to 90% kibiców dostałoby zawału serca. To tak apropo tego Arne Słota, który wskoczył na faworyta buków.
Innymi słowy, lepiej już było. Nic sobie nie obiecuję i niczego się nie spodziewam ale powrót do tego co było przed Kloppkiem jest imo więcej niż prawdopodobny.



