Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: masacra » 27 kwie 2024, 21:49




masacra pisze:
23 kwie 2024, 15:32
Edwards na to nie pozwoli i będzie raczej szukał trenera-trenera, nie trenera-managera.
Chlopak jest w tej swojej nieprzewidywalnosci trochę przewidywalny hehe
Tak naprawdę to nie trudno było się domyślić jak Edwards odszedł bo Kloppek zaczął mieć zbyt dużo do powiedzenia przy transferach. Kiedyś pisałem do kibiców biedaczesterku united żeby to odbicie się od ściany do ściany w sprawie transferów (tzn od spełniania każdej zachcianki trenera, do niespecjalnie liczenia się z jego zdaniem) nie było zbyt bolesne, a okazuje się że będe sobie mógł to obserwować w Liverpoolku.
Transfery Kloppa to tak na oko Diaz, Nunez, Gakpo, MacAllister, Sobo, Endo, Gravenberch (z tych multimilionowych). Tak 50/50. Tzn Diaz, Macca, Sobo i Endo na plus raczej (chociaż ogólna pogoń za DMem zakończona potężnym fiaskiem to duży minus całego pionu transferowego), Nunez, Gakpo, Gravenberch duży znak zapytania slash minus. Znak zapytania, bo to goście kompletnie nie w stylu gry na jakim zbudował potężny Lpoolek (MacAllister zresztą też), dlatego można było się spodziewać (szczególnie po transferze Nuneza - 9 w innym stylu niż Firmino), zmiany tego stylu. Ale to nie nastąpiło, przez co drużyna i ci piłkarze trochę się męczą. Chociaż wiadomo, że z tym Nunezem to cieniem na jego ocenie kładzie się dramatyczna skuteczności.
No cóż.
Ostatecznie Edwards ten pojedynek z Kloppkiem wygrał (walkowerem ale zawsze) i to on sobie teraz będzie budował autorski Liverpool. No i zobaczymy co z tego będzie.
Pierwsze transfery (Hughsa na dyrsportowego i Slota na head coacha) dupy nie urywają no ale to właśnie takie typowe transfery Edwardsa i albo okażą się następnymi Robertsonami, Wijnaldumami etc. Albo następnymi Klavanami i Kariusami etc.

Na końcu i tak wszystko rozbije się o to czy Slot będzie umiał dotrzeć do tych piłkarzy, wymyślić niektórych na nowo, w niektórych tchnąć drugie życie, wkomponować nowe (ewentualne) transfery plus dołożyć taktycznie coś od siebie. Jak head coach będzie z dupy to nawet najlepsze transfery nie pomogą.

Wróć do „Anglia”