Ipswich prowadzi z Coventry, co oznacza, że jeśli zdobędą choćby punkcik ze zdegradowanym już praktycznie Huddersfield lub Leeds zgubi punkty z Southampton, wywalczą bezpośredni awans.
Fajna historia, McKenna przejął drużynę średniaka League One, w ciągu roku awansował z nią do Championship i teraz od razu do Premier League. Do tego strzelili najwięcej goli w lidze, a mogli mieć nawet lepsze miejsce, gdyby nie mieli paskudnego ręcznika w bramce. Na pewno tu muszą się wzmocnić, ale jest to ekipa do kibicowania w przyszłym sezonie, jeśli nie rozwalą sobie ryja na finiszu.
Fajnie widzieć McKennę, jak sobie radzi, bo gość ponoć ogarniał w sztabie Solskjaera, choć próbowano z niego robić turbo wuefistę, który tylko rzuca piłkę i mówi "grajcie sobie". A na swoim radzi sobie nawet lepiej niż Carrick, który rok temu otarł się o awans. W każdym razie trzymam kciuki jak za każdego, kto wyszedł z United.



