Zobaczymy co będzie z tych dzieciaków, bo był moment, gdzie wydawało się, że odjeżdża świat tej latynoamerykańskiej piłce, a w ostatnich latach dużo dużych transferów: teraz Mastantuono ma iść do Realq, Echeverri do City, ten Ekwadorczyk Paez w Chelsea, kolejni młodzi Brazylijczycy, a był moment jakoś w okolicach MŚ 2018, gdzie Argentyna grała z potężnym Cristianem Pavonem w ataku, emerytami w pomocy i no name'ami w obronie, poza Neymarem największym crackiem w Brazylii był Coutinho, ew. Gabriel Jesus, a Urugwaj i Chile miały swoje gwiazdy po 30-tce i wiadomo było, że wkrótce to się skończy, a niedługo później kolega Czarny Samael pisał właśnie elaboraty, że południowoamerykańska piłka się skończyła.
Ten Roque to chyba wygląda przede wszystkim na gościa, którego nie chciał Xavi i teraz mu smutno (tzn. obu smutno), a takich transferów nie robi się bez jakiejś strategii wprowadzania dzieciaka etc (albo jest takim kasztanem, że po 5 meczykach na krzyż Xavi uznał, że nie ma co próbować).



