Ja się zgadzam z mattem, że dobrze by było dać coś po polsku. Albo chociaż częściowo po polsku, żeby może coś zagraniczna publika zrozumiała, choć te teksty to tam najmniej ważne są w sumie. Więc po polsku to już daje taki inny charakter piosence, nie powtarzanie utartego schematu od lat.
+ nie wiem, czemu tak się od elementów folkowych staramy odejść. Mieliśmy dwie próby - jedna średnio udana (My Słowianie) i druga nieudana (Pali się), ale jedno mogło faktycznie nie podejść jurorom, bo powiedzmy szczerze - melodyjność Donatana i Cleo była fatalna, a Tulia miała chyba zbyt poważny i zbyt statyczny wykon - no one się tylko bujały i w sumie trochę tych ich wysokich dźwięków - nic specjalnego.
Rok temu Czeszki zrobiły po czesku i chyba po ukraińsku - to zadziałało. Z drugiej strony Słowenia wysyłała utwory po słoweńsku i ostatnio środek tabeli, wcześniej nawet nie weszli do finału, ale po prostu wysłali trochę taki mało słuchalny utwór (choć mnie obie ich propozycje przypadły do gustu). Ale znów - tu trzeba wykonać coś, co nie będzie kolejną odsłoną tego samego, tylko faktycznie coś wniesie - albo oryginalnością, albo poziomiem.
Rok temu posłaliśmy Bejbę i w sumie nawet tą charakterystyczną wymową Blanka zapadła w pamięć - to tam stało się jakimś viralem + mam wrażenie, że ten utwór nie był taki mega poważny, co też działa na plus. A tu wysłaliśmy średnią wokalistkę (dziś poprawnie, ale doły jej nie dojeżdżały + wokal był za cicho imo), taki nie wiadomo, czy poważny, czy nie, ani melodia, ani rytm niewyróżniające - no nie ma punktu zaczepienia, żeby coś osiągnąć.
Dlatego mówię - z tych dwóch faworytek wolałbym Steczkowską. Można nie cenić utworu, ale na pewno wykonanie byłoby perfekcyjne, zwłaszcza połączenie tych tańców z wokalem bez spadku jakości - to robi wrażenie - i te JAGA RAGA RE czy jak to tam leciało chrypliwym głosem - no to są drobne elementy, które dodawały smaczku - w nawet średniej piosence.
Albo popuścić wodze fantazji i wysłać tego Białorusina - było zupełnie nie na serio, ale sposób bycia, wokal, dystans - no gość od razu budzi sympatię.
A my wysyłamy najbardziej nijaką artystkę z grona faworytów, to czemu się dziwimy. Tzn. tu się nie dziwimy, ale "eksperci" się dziwią, bo ja czytałem dziś te artykuły, jaki to świetny występ zanotowała ta nasza Luna.



