Podałem go jako przykład z naszego rynku, który mógłby tutaj odnieść sukces. Zawsze można poszerzyć rozpoznawalność, zainteresowanie wokół własnej osoby poza granicami kraju. Z resztą wydaje mi się, że to taki typ człowieka który chętnie by się tam pojawił. Może zwyczajnie głupio mu się zgłosić bezpośrednio. Była kiedyś sytuacja w Białymstoku, kiedy nie chciał dać koncertu gdy pojawił się problem z wywieszeniem tęczowej flagi. Na eurowizji czułby się jak ryba w wodzie.
Odchodząc trochę od bohatera wyżej to mam wrażenie, że jury i osoby decyzyjne w tym temacie kompletnie nie analizują wyników z poprzednich lat. Kto wygrywa, kto jest w topce. Piosenki kontrowersyjne lub nagrane chwilę przed aktualną sytuacją na świecie, czy to jakaś wojna, rasizm czy jakieś eko polityki.



