Problem z rynkiem jest taki, że napastnicy mają chore ceny. Idealny przykład to Hojlund, który zagrał gorszy sezon niż Zirkzee a kosztował ile?
Holender ma inny styl grania i może pomóc innym strzelać więcej goli. Imho 20 bramek w lidze to jest jego maks, ale może dodać dużo więcej drużynie odpowiednio wykorzystany.
Oprócz jego spróbowałbym kupić jednego z dwójki wspomnianej wcześniej w temacie - Pavidis czy Denkey. Mielibyśmy dwóch napastników o trochę różnej charakterystyce, którzy w razie czego mogliby zagrać razem.
Plus negocjacji z Bologna jest to, że oni muszą oddać 45% kwoty Bayernowi, więc powinni być bardziej otwarci na włączenie kogoś do transakcji zamiast płacenia 40 mln euro.
Choć jak nasi będą tak szybcy z nim i skuteczni jak z trenerem to wiadomo jak się to skończy.



