No nie nas, ale klub i jego zarządców już może
Pomimo, że się z Piotrkiem nie zgadzam, to tu muszę mu przyjść w obronę. Arsenal to jeden z trzech największych przeciwników United ostatnich ~50 lat. Największa kosa obok Liverpoolu i Leeds, więc antypatia jak najbardziej zrozumiała. Tym bardziej, że City od wielu dziesięcioleci aż do arab moni było traktowane jak coś pomiędzy kulawym psem, a upośledzonym bratem.sickstick pisze: ↑17 maja 2024, 9:07Natomiast uważam że kiedy osiągniesz taki stan jak zaprezentował piotrcies - gdzie zaczynasz kibicować największemu rywalowi w kolejnych sukcesach, bo bardziej priorytetowe jest dla ciebie żeby 2 randomowych typów z forum których nigdy nie spotkasz osobiście nie miało powodu do radości - to już jest frajerstwo, a także bardzo głęboko zakorzenione cebulactwo.
Ja do Arsenalu nabrałem sympatii przez projekty Wengera, który utrzymywał ten klub na topie, pomimo mocno okrojonego budżetu i zawsze życzyłem miejsca bezpośrednio za United, a skoro my nie możemy, to wolę już żeby oni wygrali mistrza niż zespół na cheatach. Tylko kwestia w tym, że nabrałem tej sympatii zanim się dowiedziałem o jakichkolwiek zatargach, a nie odwrotnie.



