Ja wiem że złym ustawieniem piłkarza można przykryć jego zalety,ale w dalszym ciągu mówimy o piłkarzu drugiej linii i są w meczu sytuacje gdzie ten piłkarz niekoniecznie znajduje się w miejscu w którym zostało to rozrysowane przez trenera.
Swoją klasą piłkarską i boiskową inteligencją nawet nie występując na "swojej" pozycji zawodnik powinien umieć dać drużynie coś pozytywnego,chyba że jest piłkarzem jednowymiarowym który potrafi zagrać tylko na jednej pozycji.
To co mam na myśli to nie jest zamiana klasycznej 10 z klasyczną 6 gdzie brak odnalezienia się na boisku byłby zrozumiały (Hakan



