Ja tam się cieszę z dwóch powodów, zwykłej ludzkiej zawiści (hehe), bo o mistrzostwie Arsenalu mówiło/pisałoby się z miesiąc. Mistrzostwo City każdy przyjmie wzruszeniem ramion i już jutro, najpóźniej pojutrze znajdziemy sobie ciekawszy futbolowy temat do rozkminiania. A po drugie, taka dominacja klubu państwa jest mi na rękę żeby ktoś tam decyzyjny skumał że to niebezpieczne dla futbolu. Szkoda, że Katar tak pieprzy projekt PSG, ewentualnie że liga francuska nikogo nie interesuje, bo takie dwa dominujące twory z państwem za plecami może w końcu komuś dadzą do myślenia. Ale póki co Guardiola goat. Jak przychodził w Anglii to się nie spodziewałem że będzie w stanie stworzyć (z państwem za plecami czy bez) takiego potwora.



