Przy naszej pomocy - Pobega, Reijnders, Musah, Ruben, Krunic, Adli i z gwiazdką Bennacer, bo był kontuzjowany:Nie broniąc tylko tłumacząc czym się różni deep lying playmaker od DMa, bo tak Pioli zaczął kombinować. I tak, można tak grać na tej pozycji,ale trzeba miec asekurację. Tymczasem Pioli po kilku spotkaniach całkowicie zrezygnował z trójki w pomocy, więc i cały zamysł nie miał prawa bytu.
Musaha to wciskał tam Longo od początku jego transferu, zresztą nie tylko on(jako Dm-a oczywiście). Dopiero potem wyszły nowe sztuczki Piolego,bo na początku z kilkoma defensywnymi pomocnikami nas łączono.
- nikt nie mógł grać jako DM, bo żaden takim nie jest ani nie miał umiejętności by nim być;
- jedynym graczem, którego można by zaliczyć jako DLP był Adli, ale nie mieliśmy graczy o odpowiedniej charakterystyce wyżej by to mogło działać, zresztą powiedzmy sobie szczerze nikt w ogóle nie liczył, że Adli zagra; zresztą to bardziej wróżenie z fusów niż jakaś racjonalna opcja jako, że Adli w Milanie nie grał a Bordeaux grał na innej pozycji;
- media/dziennikarze typu Longo czy inni mogli tam wciskać Musaha czy Reijndersa, ale to od początku było wiadomo, że nie ma racji bytu i niestety sezon to pokazał w pełni.
Poza Bennacerem, której jako cofnięty rozgrywający grał tylko trochę o Giampaolo i to z marnym skutkiem każdy z naszych pomocników to bardziej ofensywna „8”. Zresztą to widać praktycznie w każdym meczu gdzie jest dziura w środku pola.
Dlatego napiszę jeszcze raz - to było absolutne szaleństwo, że raz zaakceptowano taki plan Piolego na nowy sezon i udostępniono mu środki na to. I teraz mamy to co mamy.
Wracając do Reijndersa. To jest zdecydowanie najlepszy zakup w pomocy tamtego okienka. Owszem konkurencja marna, ale można śmiało powiedzieć, że pokazał się z dobrej strony. Nie jest też tak, że cały sezon grał nie tak gdzie powinien. Ale kompletnie nie rozumie aż takich zachwytów. Jak dla mnie o wiele większe wrażenie w debiutanckim sezonie zrobił Bennacer po przerwie wirusowej.



