Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47683
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8414
Lokalizacja: Wrocław

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: piotrcies » 19 maja 2024, 21:14

Ja mam z Kloppem ten problem, że z jednej strony niesamowicie go cenię i życzę, żeby popracował gdzieś, gdzie dopisze sobie trochę trofeów, z drugiej część mnie zwyczajnie go nie cierpi - no kurde, zmora niesamowita, te lata, kiedy my biedowaliśmy, a największy rywal cieszył się z walki o trofea - najgorszemu wrogowi nie życzę. + te wszystkie gierki psychologiczne, tłumaczenia, narzekania - ja wiem, że to część sportu i jak taki trener trenuje twój zespół, to czujesz się jak w oblężonej twierdzy, gdy rywala - naturalnie wręcz cię to irytuje. Ale to też miara wielkości, że dożyłem czasów, gdy Liverpool był w stanie złamać mi serce, myślałem, że nigdy nie doczekam. Ale wróciłem silniejszy.

Świetny trener, topka światowa, trochę żal, że wybrał Liverpool, bo nie dość, że to było moje marzenie swego czasu (czemu nie wypieprzyliśmy Luja w pewnym momencie i go nie wzięliśmy, to sam nie wiem, mam nadzieję, że nigdy więcej nie będziemy w sytuacji, gdy jakaś top opcja przejdzie nam bokiem, bo trener osiąga plan minimum, jak jest opcja na lepsze nazwisko, to nie ma sentymentów, trzeba zwalniać jednego i brać drugiego), a trafił do wroga i nam się ta opcja spaliła raz na zawsze, a dwa, że jednak, mimo że wykonał pracę jakieś 9,8/10, to jednak to wciąż Liverpool - no nie możesz na dłuższą metę rywalizować z równie dobrym trenerem, tylko w 3x bogatszym klubie. Też by mnie w końcu kurwica strzeliła i bym odszedł.

Również po cichu życzę, byście poczuli magię posiadania łysego Holendra, nic tak nie otrzeźwia jak takie doświadczenie hehe

Wróć do „Anglia”