no i tu mógłbym się z tobą nie zgodzić. Nie wiem czy wiesz ale Rijkard po pierwszym pół roku pracy osiągał mierne wyniki, i większość kibiców domagała się jego zwolnienia. Laporta mu zaufał i dobrze na tym wyszedł. A gadanie o tym że presja była ale niewielka jest dość dziwne bo cules po 6 latach beż żadnego pucharu w końcu chcieli coś mieć i to od zaraz i wątpie aby Rijkard pracował pod mniejszą presją niż chociażby Del Bosque.yazid^ pisze:Rijkaard przyszedł do Barcelony mając całkowite poparcie ze strony prezydenta i kibiców, nikt nie oczekiwał natychmiastowych sukcesów i stworzono mu wspaniale warunki do pracy. Presja w jego przypadku była, ale nie aż tak duża, bo doskonale wiedział, że ma czas na budowanie drużyny.



