Podobno też chciał dać wygrać Pellizzariemu ale ten się nie utrzymał. To się nie tak robi. Jak Contador chciał dać wygrać temu ziomkowi z Astany (wyleciało mi nazwisko, na Giro to było) to z nim po prostu dojechał do mety.
Pogacar to kanibal, nie będzie oddawania etapu z jakichś grupowych rozdań. Czasy się w kolarstwie trochę zmieniły.


