No wlasnie najsmieszniejsze jest to, ze po przegranych meczach z psg i realem to oni zwolali konferencje, ze xavi jednak zostaje.
A ze jednak wypierdala to zaczely sie pogloski pojawiac jeszcze pare tygodni pozniej, akurat po kilku wygranych meczach w koncowce sezonu.
Tak ze no logiki w tym szukac prozno. Ciekawie musialo byc za kulisami.



