W sumie sukcesy Bayernu są takie średnio miarodajne, ponieważ Monachijczycy w lidze są kompletnym dominatorem, kiedy jakiś klub się wybija, to Bayern podkupuje ich zawodników i ten klub już nie stanowi zagrożenia. Zdarzają się sytuacje jak z Dortmundem czy Leverkusen, że dojdzie do przełamania tendencji, ale na ogół Bayern najlepiej stoi w Niemczech finansowo, sportowo i personalnie. Od tego klubu wymaga się samych zwycięstw na krajowym podwórku i zazwyczaj tak jest. W moim odczuciu to nie jest niestety coś co Flicka jakoś określa jako super trenera.. Po prostu obejmując Bayern masz na starcie handicap i można sobie fajnie podrasować CV.
Barcelona dla Flicka to będzie inna para kaloszy, klub w kryzysie finansowym, kadrowym z dość kiepską wewnętrzną atmosferą i ciągle wypływają jakieś skandale. To nie jest Bayern a presja na wyniki podobna.
Osobiście uważam, że to nie jest trener sprawdzony do takiego klubu a zwłaszcza sytuacji w którym ten klub się znajduje. Nie trudno prowadzić ekipy napakowane gwiazdami, które są kilka szczebelek poziomem wyżej od przeciwników a w Bayernie czy kadrze Niemiec miał taki zespół do dyspozycji a i tak jako selekcjoner zawiódł. Tu zderzy się z inną perspektywą. Sam jestem ciekaw jak mu pójdzie, a nóż widelec się odnajdzie w tych realiach.



