Sezon zakończony, można więc cokolwiek podsumować.
Przed sezonem wydawało się, że mamy mocniejszy skład niż przed rokiem i oczekiwania były na co najmniej jeden (jakikolwiek) puchar.
Niestety zostaliśmy brutalnie zweryfikowani, a jedyne plusiki sezonu 23/24 to Cubarsi, Yamal oraz Fermin którzy w normalnych warunkach grywaliby jakieś ogony lub wcale.
I jeszcze ten żenujący kabaret z odejściem Xaviego, straszny wstyd.



