Mandrysz przez długi czas był dla mnie trochę nijaki. Faktycznie w ostatnim czasie wygląda lepiej i bardziej wpasował się w zespół. Widzę, że on na zapleczu ekstraklasy rozegrał łącznie 303 mecze. Niewielu zawodników ma lepszy wynik w XXI wieku.
Za Mandryszem w klasyfikacji są Ilków-Gołąb i Lebedyński, więc widać, że w Chrobrym można pograć kilka ładnych sezonów i nazbierać występów.



