Pierwszy taki świadomy mecz, który jakoś pamiętam, to finał PUEFA z Alaves, w sumie nie wiem czy wcześniej oglądałem Liverpool. To nie było takie proste, bo Liverpool nie grał wtedy w Lidze Mistrzów, więc częściej widziałem Manchester United, Real Madryt czy Juventus. A dostępu do ligi angielskiej nie miałem. Pierwsze wspomnienie to chyba inauguracja sezonu 2003/2004 i przegrany mecz z Chelsea 1:2 na Anfield.



