Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 23 mar 2006, 15:47

Dobra. To Hurtowo odpowiem na wszystko.

Ryj nie jest slabym trenerem ale nie jest tez wybitny. Porownywac go z Caro mozna oczywiscie tylko pod wzgledem sposobu prowadzenia druzyny, podejscia do zawodnikow. Bo osiagniecia oczywiscie przemawiaja na korzysc Holendra, z tym ze jak juz to bylo powiedziane - "ma kim grac". Z ta druzyna, ktora dysponuje Ryj to i Franek Smuda wojowalby Europe. No ale niewazne.


Niggaz piszesz, ze jezeli bedzie Barca rzadzic przez kilka lat, ble ble ble... Taka mala retrospekcja - del Bosque przez 4 lata wygral z Realem 2 razy La Lige, 2 razy LM, zdobyl Puchar Interkontynentalny i Superpuchar Europy. Czy to znaczy ze jest trenerem wybitnym? Nie, nie jest nim. Tak samo jest z Ryjem. Tak jak napisal Serek - jego klasa lub jej brak okaze sie dopiero w momencie kiedy druzyna popadnie w kryzys, albo bedzie musial prowadzic slabszy zespol.

A w Sparcie nie mial zdobywac mistrzostwa, tylko utrzymac druzyne w przecietnej Eredivisie. Wiec nie mow ze z pustego to i Salomon nie naleje.

Hiddink? Chyba nie bedziesz probowal porownywac jego do Ryja jako trenerow... Betis to byla praktycznie jedyna wpadka Hiddinka w karierze trenerskiej. Bo Real moze nie do konca udany, ale zdobyl chociaz Puchar Interkontynentalny. Ale to co robil z innymi druzynami chyba stawia go na nieco innej polce niz Rijkaarda.

Holender jak narazie mial jeden powazny egzamin trenerski - w Sparcie i go oblal. Oczywiscie teraz sprawdza sie w Barcelonie i byc moze po niej przejmie Arke Gdynia i wprowadzi ja do LM, ale poki co nie robcie z niego jakiegos herosa na lawce trenerskiej, bo nim nie jest.
Jeszcze raz napisze, zeby juz sie nie powtarzac za chwile w kolejnym poscie - nie uwazam go za slabiaka, jest trenerem miedzy srednim a dobrym. Oceniac go bedzie mozna chyba dopiero za kilka lat. Bo z trenerem jest tak jak z druzyna - nie jest sztuka wygrywac kiedy ma sie warunki. Sztuka jest stworzyc cos z niczego.

Wróć do „Hiszpania”