Dla niktorych polfinal Mistrzostw Europy to duzo ale to tak naprawde byla wielka porazka.
Franka przebyl dluga droge.I jest to wspinaczka w gore.Od Barcelony ktora znajdowala sie w polowie tabeli niemal zagrozona spadkiem.Od Barcelony ktora dostala u siebie od Realu 2:1 (pamietacie jak prasa nazwala taktyke Rijkaarda na tamten mecz?Taktyka strachu) do Barcelony ktora obecnie gra prawdopodobnie najlepsza pilke w Europie.
I nie jest to zasluga tylko pilkarzy jak niektorzy chca.
A Caro?Pioneczek.Niech treneuje mlodzikow Realu z wiekszym pozytkiem dla klubu bedzie.
A Smuda to bardzo dobry trener


